Niedawno odwiedziłam świetlicę dla seniorów w Starej Betoniarni [Felieton]

Niedawno odwiedziłam świetlicę dla seniorów w Starej Betoniarni [Felieton]

Pomieszczenia zapraszają jasnym wystrojem i dobrym wyposażeniem. Niestety ilość odwiedzających ją seniorów jest niewielka. To około 10-20 osób, które mają więcej siły aby tam dotrzeć.

W soboty gdy organizowane są wieczorki taneczne, seniorów jest trochę więcej. Ubolewam, że przydatność tego miejsca rozkłada na łopatki zbyt duża odległość. Sprawdziło się moje przekonanie, że taka ogólnodostępna, miejska świetlica będzie miała sens jedynie wtedy gdy będzie bliżej centrum miasta. Wielka szkoda-bo nakłady poniesione na wyposażenie były znaczne.

Troszkę więcej osób przychodzi we wtorki, czwartki i soboty bo tak to na razie seniorzy sobie ustalili. Można sobie wspólnie pożartować, potańczyć i miło spędzić czas. W towarzystwie drugiej osoby jest zawsze siła, bo zapominamy trochę o sobie i swoich problemach.

Wiele niezauważonych jeszcze potrzeb ludzi starszych jest w naszym mieście. Staram się zawsze słuchać pomysłów i rozmawiać ze wszystkimi, którzy chcą coś wnieść i włożyć jakiś wysiłek w pracę społeczną w naszym mieście.

Myślę, że jest kilka spraw, o które warto zawalczyć w najbliższym czasie-ale o tym później. Staramy się wspólnie z IdG zainteresować problemami ludzi starszych w naszym mieście władze Urzędu Marszałkowskiego bo wiemy, że są środki przeznaczone na takie cele. Dlatego działamy.

Na tym kończę i zapraszam do częstszego odwiedzania świetlicy.

Anna Roszak

© 2018 Roman Augustyniak. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Bezpieczeństwo i prywatność

W celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w ramach naszego serwisu stosujemy środki zwiększające bezpieczeństwo Twoich danych osobowych oraz wykorzystujemy pliki cookies i local storage.

Szczegółowe informacje na temat zarządzania Twoją prywatnością:

Polityka prywatności

Polityka Cookies


Zostałem poinformowany. Zamknij